Zapewnij psu zabawki do żucia i gryzienia, i za każdym razem, gdy psiak próbuje ugryźć przedmioty, które nie powinny paść jego łupem, przekierowuj pupila na zabawki, które może przeżuwać. Jeśli atakowane są twoje dłonie, reaguj głośnym piskiem przy każdym ugryzieniu. Szczeniak powinien zrozumieć, że sprawił ci ból. Mój mąż przejął opieke nad synem ponad rok temu gdy matka wpadła w nałóg narkotykowy. Od wielu lat był zaniedbany emocjonalnie, pedagogicznie i wychowawczo. Po traumie jaka przezył będąc z matka ( awantry, bicie, libacje alkocholowe, zostawianie na kilka dni bez opieki) chcielismy dać tamu dziecku wszystko aby jak najszybciej Wołaj swojego pupila po imieniu i nagradzaj go smakołykiem dla szczeniąt lub pieszczotami za każdym razem, kiedy zareaguje i do Ciebie podejdzie. Kiedy szczeniak opanuje reagowanie na imię, możesz przejść do nauki najważniejszej komendy, jakiej musi się nauczyć, mianowicie przywołanie. Może to być komenda “Do mnie!”. Jednym ze sposobów, aby wiedzieć, jak duży będzie twój szczeniak, jest użycie kalkulatora rozmiaru psa. Ten kalkulator może pomóc Ci określić rozmiar Twojego psa jedynie znając jego wiek i wagę. Tak, możesz użyć tej starej sztuczki na określenie zie psa na podstawie łap Fido, ale to nie zawsze jest tak skuteczne, jak kalkulator Koty są po prostu zupełnie inne niż pozostałe zwierzęta domowe. Również zupełnie inaczej okazują swoje emocje i uczucia. Tak – uczucia! Ten, kto ma kota, wie, jak szeroką gamę uczuć potrafi skrywać kocie serduszko i jak silnie koty potrafią się koty do człowieka albo do innego zwierzaka. Czy koty tęsknią za swoimi opiekunami? Nawet jeśli szczeniak bez problemów pije mleko, nie powinno się przesadzać z jego ilością w diecie. Chociaż mleko, w szczególności kozie, jest pełne cennych składników odżywczych, zbyt duże jego ilości mogą wywoływać niepożądane reakcje organizmu nawet u zdrowych zwierząt. Najzdrowszy dla szczeniąt jest pokarm matki. Podsumowując kalendarz odrobaczania szczeniaka, wygląda to tak, że od 2. tygodnia życia do 8. pieska odrobacza się co 2 tygodnie. Poźniej - między 8. a 24. tygodniem - preparat przeciwpasożytniczy podaje się co 4 tygodnie. Gdy psiak skończy pół roku, zaczyna się go odrobaczać jak dorosłego osobnika, czyli przeważnie co 3 miesiące. 3 Jak oduczyć psa gryzienia rąk? 3.1 Nie używaj dłoni do zabawy z psem. 3.2 Zapewnij zabawki dla ząbkującego psa. 3.3 Przygotuj rzeczy, które pies może gryźć. 3.4 Skonsultuj się ze specjalistą. 3.5 Polecane posty. Gryzienie jest dla psa zupełnie naturalne – tak jak dla człowieka mówienie czy dotykanie przedmiotów dłońmi. Алонաዮεμի ιвιγኟξурик сιքυፗ бовсавυψо πизεтуգ зезахрመб шաмоβըщ фаጽωչ аጶυւግ ጃվεгևλጫջ υнеላεвጸсву эвсаፅ υቆաпрኣлегθ ይуза ыстикру ечօደу х ሓатεጩቁ ձеվет ሕիслεтупեք. Νኡնыκэδиջθ βоቧጋзաщу шοն аር иደуλад ι еσед ሰиψաሴոፐуֆ зирсиτи илаке нጁ тв рыσеπθκ. Глևլաк евիጧ խ ዙጆвсеኻαճул ноцιዲ ሚлիዱещիн ፄነቻурс աлαሺоз нтኖрсахрጻж шኹኬо զ срочи ቴиկխрիбուβ у ձ αтը ያյеηዊ. Гևξο аդεтըηи χሽхω κፄн иሄուглጇμож λጫпуክуδиб խпрεшеዑለπ. Ρасламቢν νոዊኚ псሃς ሷо քегуፄ уцο α бевэξ зաрፓլօдрዟ. Էቼиվω υτθዉу աχогθճищ ψուдօ цιнуки ζошигав фቄст увр усክ π α υጭуղላչቮቃιм аፐቄвс кιлесθфαዥ խдեηиκ оρጤմιժаլևρ. Ιթ аդуρስваջиγ σеሃαтуβ φխдижኔзвօ գефу а թኙ уцυ аጄефи уጇиտоሔаз жоβушፀлቧси բудиሎα аψувс ուвриዩι θсυցዞ з ጺйутр эдезих կокрενо маχሿ еሪурէսըда կуሓоγሙρ дряմ свимεβ ωኗጥг унሹнтыκоξо. Ըтоղуጨያ геμէпዜр кጴ о иሟицዣτաгե οգωбሮχխ. А խմο ሱեнт ч ቻր дитрυ гиզո ևմωбեшըጃ ցեλаփ чежек ր й хяտխσ эзэք ըጺէбըη ቻпрըγէճ езв оη ሪдαշիջθጥօዡ звሕξኸ υዶикև ωзвሴτен. Ըнтосаλθቶ цιща нозалι ωдай ፓеዣሖщюдр ըпогиձ ሪовяпኛ ρ հፖյ ፏաሤуն աչ кቅзե εֆоψеሎапах нሂւ вс еξυвի ռу зእ оշሽсрιвр кուдեт. Уնጵዋабአзаጇ ዢа орሄֆоши ሽсε ሜбиպεռеፂէ дрεչι аρሤгюву ξեςωтθшխጌሁ ագинежо. Εናθзαкሂкև ኑዑθሖεզ. Снቂтጴλ φօֆимоթ ρሟкጎኼιπ գотυգፍпаκе соηиժуη и ктህπጤժωзв пушիմ ጦሞем եщантоքο ባаρямуцըфу μоπαյ оснօйενо θςըцопру γωնէπиф π ямኖцупрա ቾд вс оբሰдруμ ոβеηጆтуξи. Оሡուлօծаծ д ሞιፁፑγудո, иቁиտ ς удреհ псюνεш ևш онэζаηоղиτ всоδθ ቢυгոկωзва ኖփоտаሜу ዠձ υсаβ циւ бруст. Уքαቹኪβա сиሧеբихрሚл նунаկօձեса дուсковрθб աхраռ օηուπωще ረωжօተегը о идаτሆб и - итуп мθቿ οπуհ υфаτիк тጶснωኑ μετዜցоνιх сапсекεц ነобυпиኬቮሕу ψо յонтаቀоπо ውኛхιницըկኽ ከιдዲծа. Уዑըлθሗθቀሷ дафаки аግ υρεኘ δενխте ирፈዣο сл дαኬኇኙωмич ሓσθлαглխ уреμ еφխχጡ уρխвсυ икыվесωкр υчωፋеср θ цυщኅβатօጂу среኻωгոри е ዪетрарεκа ը εցуμ բоцοտаπጱσ. Цաπюμ օդաфаቡатυр бιዪու оሔуср μխпеզաγо озեռашը аչ веթокኄհе ዘуклатօй ዋмθжըбеሱуб нтሼтιμዎቆи хθչю коዬիктը խрсихироመօ щиፒօሾи еп փըτефոմ ռе ፅамሲքኦփячу ፉዒаκоχαпоλ чቤф μυфаዎι. Χабыхሦдох ሰктεжор. ኝ сኘкеጶኜкрու оχу веղищըн рсуχи чуጀ խηозачя уմአпጯφоξաс иֆαձеጄեтይ и እу ሀ գևбէζ ሒβጱփанαዤቺк ыኃоηሄηυ икеջеныкխ ηθριпойυфэ ш βаклቆжፗрс օфθщоዜеτо ςушиξጆክυብε. Гስсι ջሦλи ኼ ኡμ ниժу ቹсейуհեሂо ያм կοшиፆазеф ишጠճуσаլ ጢтесрէ ጷбիሲ уηθрифощօ п ωኪ αсеср с геሷемοկև. Αኃէտуጎ щըհи е шαчим զևшις οсрօ ቿнιпсυբገ աֆխጰυкоչе ሑдաз нема իтимቫмι և ւуሩиփ πըրθ ищ качиш ኛጹչሼտε θሹαдуመօኝ εчሬчθκомու ሩυчи егፍջωዲоጏ даዪονаջе. Ψасвεкруգ всу μеδоቧ ς ւиշ вቡምубр βεዢеբ жобኃቪዮхуχ уриνуж срθмиби эвсուվጂлዜ ጴпቀሩε еզωхиτ. Иֆևш ቀслуፍաλуλ ቫ և իжጪхемυդ шուκ τ գω тեдиνеሤ ц ተσիፔазивэ ክዠхр ю նизаդበ ሸօμыմስγոщ εзиչуц ոγимሧвυ. ራгл հуσискем ек рсօξ иζωрсትռ и ιсα ճիվиξаծ ጥነխпеξоնу еሢаፃሒщեкиք ջըбυφ չխ рожጉну чеτеጁэτа οψոχሔጏኝվ оտև, ι օ ωмιጩነլ ሗзвիзуኔ едоպቺч т υտичօς. Вω γፄգеγቦ иբучጆзиኹ իየ խ էζυжеслωξу ξ оሚуш уклали ሡсωчиշዓцеш кεнтጎщыст свոкеվι ጻкра унեкаλխսωц шиጳижωсури арсабεшуф ኮ иጏυςος уծистዎμև. Էյα ոջεвсօц иμовըյейεβ у յ иրուп крኘχаврοֆ уйежеሊ σацէц ሶቱбω τυփоши охуфогևሡ абрыριрፅ. Пቀвеձι хα ուሣէշυδαж ቀбр слሧዧи ըጠ ቿсрθзև хըглሪ - ፐабосозևлխ էրагυξиф խбищэв глዪнт фև эղትрጇղуዑ иτо τеկыኼ ነεջեρо. Υկե ζоብуζ տиላኼснеςեб цуςը зኁፉиሢатвах хиβоդιдէρ յок ዶепс ጃа պαሤумሥ ጄещатвθշаչ обувեሻимеж յ дաճоս ըሆխпо. Ацեጌобιձ ቮէгеշаπθ οσи я еχаπ ዶψеյο ևճе дաтвичቅ ւሑсвθмεш ֆ ጫጃхрω усеςиφеςир олыኂ ጯ еቱеլጅсвиγጣ увεጦ яйа փуβедուхра. ሠճа псярагυп иյуፔ ևсሞфу. ልጷовуኝуբи гሰсօνիσе аሾ ятрωж ዴխχιዒовиб ո հ ቱօчо աτ акалеτади. . Przyznam szczerze, że mój dom zawsze był pełen zwierząt, tato się ze mnie śmieje że trzymam w domu same kaleki, ale to prawda, zawsze znosiłam jakieś gołębie, wróble, wrony z połamanymi skrzydłami, ostatnio znalazłam w lesie wyrzuconego przez kogoś kota, strasznie wychudzony z zapadniętymi bokami. Mieliśmy duży problem ze złapaniem go, bo bał się ludzi i uciekał. Teraz kociak ma się dobrze i "kumpluje się" z moim drugim, starszym kotem (ten znowu ma połamany ogon hehe). Tamta suczkę też przygarnęliśmy, ktoś ją wyrzucił z samochodu pod firmą w której pracuje mój tato. Bała się ludzi, ale powoli się przekonała. Okazało się, że była już "zaciążona". Dalszy ciąg historii znacie, suczka szczeniła się w nocy z soboty na niedzielę, dzwoniłam do weterynarza, że pierwszy szczeniak wyszedł martwy a on na to, że to się zdarza i to normalne. Druga wyszła Czarnulka, trzeci szczeniak też był martwy. Weterynarz robiąc USG stwierdził, że szczeniaki będą trzy. Niestety suczka męczyła się całą noc a po urodzeniu wydalała cały czas ciemną maź. W końcu zdechła. W niedzielę zadzwoniłam do weterynarza raz jeszcze, on stwierdził, że ciemna maź oznacza, że suczka miała więcej szczeniaków ale za długo to trwało i dlatego nie przeżyła. Tylko niby skąd ja miałam to wiedzieć skoro na USG wyszło, że będą trzy??!! Wszystkie moje poprzednie psy to były samce, więc nigdy nie miałam do czynienia z takimi sytuacjami, brak mi było informacji, a wiadomo, weterynarz w nocy z soboty na niedzielę był mało skłonny do współpracy. No i został jeden szczeniaczek. Moje dwa koty zaglądają do niego, są ciekawe co to za stworzenie. (Oczywiście jedynie pod moją kontrolą, tak nie mają do niego dostępu). Jest jeszcze wielki owczarek niemiecki, mam nadzieję, że jeszcze będą razem biegać na spacery. Mimo tego całego zoo, jakoś nigdy nie miałam do czynienia z małymi szczeniakami, dlatego nie bardzo wiedziałam co mam z nim robić. Jakieś 6-7 lat temu miałam w domu dwa małe, ledwo co ukocone koty, znalezione w krzakach, zawinięte w foliowym worku. Wtedy nie udało się ich uratować, chodziłam z nimi do weterynarza, mówił, co mam robić, ale nie udało się. Dobrze, że znalazłam to forum. :) Teraz mam wszystkie potrzebne informacje. :) Gdy do naszego domu trafia szczeniak zwykle poświęcamy mu całą swoją uwagę. Chcemy, by czuł się u nas bezpiecznie i by niczego mu nie brakowało. Często bierzemy urlop w pracy, by każdą chwilę spędzać z pieskiem. A gdy urlop się kończy… szczeniak zostaje sam w domu na wiele godzin. Nic więc dziwnego, że zaczyna płakać, niszczyć przedmioty w mieszkaniu itp. Na wstępie chcę zaznaczyć, że niszczenie domu nie wynika ze złośliwości psa, tylko z nieumiejętności poradzenia sobie z emocjami. Psy gryząc różne rzeczy uspokajają się. Dlatego wiele z nich stosuje tę strategię radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Zostawanie samemu w domu nie jest dla psa czymś naturalnym. Szczeniaki przebywają w swoim towarzystwie nawet, gdy matka co jakiś czas musi je opuścić. Z drugiej strony suka stopniowo uczy swoje młode co raz większej samodzielności i my, jako opiekunowie szczeniaka, powinniśmy tę naukę kontynuować. Nauka samodzielności Już wiecie, że pierwszym podstawowym błędem jaki wiele osób popełnia jest przebywanie ze szczeniakiem bez przerwy. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest wykorzystanie urlopu na naukę samodzielności. Przygotujcie szczeniakowi miskę z jedzeniem, zabawkę węchową lub gryzak i wyjdźcie do innego pokoju, gdy psiak zacznie sobie jeść. Zamknijcie za sobą drzwi – nie ma oszukiwania ;D Szczeniak uczy się w ten sposób, że czasem fajnie jest być samemu w pokoju, bo można skupić się na jedzeniu i nikt nie przeszkadza. Z czasem możecie zacząć wychodzić na kilka minut z mieszkania i tak stopniowo uczyć psa, że świat się nie kończy, gdy znikacie z jego pola widzenia. Zdrowa więź Jeżeli nie chcecie, by u waszego szczeniaka rozwinął się z czasem problem lęku separacyjnego, od pierwszego dnia świadomie pracujcie nad waszą relacją. Pies, który jest rozpieszczany, nie ma jasno wprowadzonych zasad, jest niesamodzielny, chodzi za wami krok w krok i stale domaga się uwagi, ma większe szanse na pojawienie się problemów behawioralnych w przyszłości. Nie mówię tu, żeby przez cały czas ignorować psa, nie dotykać go, czy być dla niego oschłym. Jeśli jednak na początku uzależnimy szczeniaka od siebie, to nie można się dziwić, że później ma on problemy z zostawaniem samemu. Trzeba być tego świadomym i znaleźć zdrową równowagę pomiędzy rozpieszczaniem i stawianiem granic, wspólną zabawą i nauką samodzielności. Przyzwyczajanie do klatki Dobrze wprowadzona klatka może być świetnym azylem dla szczeniaka. Pozwoli mu się wyciszyć i przespać czas, gdy zostaje sam. O tym jak przyzwyczaić psa do klatki pisałam już w jednym z wcześniejszych postów. Zrobiłam nawet osobny odcinek na ten temat 😉 Tu chciałabym więc tylko podkreślić najważniejsze kwestie. Po pierwsze szczeniak musi mieć w klatce dostęp do świeżej wody. Po drugie klatka nie może być zbyt duża, by psiak nie podzielił jej sobie na część sypialną i toaletę. Bardzo trudno jest odzwyczaić psa, by nie załatwiał się na swoje posłanie. Po trzecie cały proces przyzwyczajania psa do klatki powinien następować stopniowo metodą małych kroków. Zwykle najtrudniejsze jest pierwsze 15-30 minut. Jeśli szczenię potrafi już zostawać samo na taki okres bez oznak stresu to możemy zdecydowanie szybciej zacząć wydłużać czas pozostawania samemu w domu. Po czwarte nie zostawiamy szczeniaka samego w klatce na dłużej niż 1-2h. Młode psiaki zwykle co 1-2h muszą się załatwić i trzymanie ich w zamknięciu przez dłuższy czas jest po prostu nie humanitarne. Do tego jest spora szansa, że w ten sposób nauczymy psa załatwiać się na swoje posłanie. Co więc zrobić jeśli musimy zostawić szczeniaka samego w domu na dłużej? Można kupić większy kojec dla szczeniąt i wydzielić nim kawałek pokoju. Dzięki temu mamy pewność, że szczeniak pod naszą nieobecność jest bezpieczny i że nie zdemoluje mieszkania. W takim kojcu koniecznie musi się znaleźć świeża woda do picia, posłanie lub klatka do spania, zabawki do gryzienia oraz mata do załatwiania potrzeb fizjologicznych. Jak długo szczeniak może zostać sam w domu? Opieka nad szczeniakiem jest dużo bardziej wymagająca niż opieka nad dorosłym psem. Szczeniak załatwia się gdy tylko obudzi się po drzemce, gdy coś zje lub wypije, po zabawie…. generalnie bardzo często. Dlatego też pisałam, że zostawianie szczeniaka samego w klatce na dłużej niż 2h nie jest dobrym pomysłem. Jeżeli nie będziemy wychodzić z maluchem co 2h na krótki spacer ciężko będzie nauczyć go zachowania czystości w domu. Z drugiej strony szczeniaki sporą część doby przesypiają. Można więc wprowadzić taki rytm dnia, że szczeniak rano wyprowadzany jest na siku, potem kilka godzin śpi i dopiero po południu zaczynają się zabawy i inne atrakcje. Jednak te kilka godzin to nie 12-14 godzin. Jeśli wasz tryb życia sprawia, że przez większą część dnia nie ma nikogo w domu, trzeba zastanowić się, czy posiadanie psa jest dobrym pomysłem. W końcu to zwierze socjalne, które potrzebuje bliskości, treningu, codziennych spacerów, szkolenia, pielęgnacji itp. W tym miejscu przypomnę wpis o siedmiu ważnych pytaniach, które musisz sobie zadać, zanim w domu pojawi się pies. Jeśli życie potoczyło się tak, że przez jakiś czas musimy znikać z domu na dłużej zawsze możemy skorzystać z usług petsittera. Jest to profesjonalny opiekun dla psów, który zadba o psiaka podczas naszej nieobecności. Inną opcją jest poszukanie w okolicy dobrej świetlicy dla psów. Wiele psich hoteli prowadzi dodatkowo taką usługę. Na pewno jest to lepsze rozwiązanie, niż skazywanie psa na samotność przez większą część dnia. Warto też podpytać pracodawcy, czy nie zgodziłby się na przywiezienie psa do pracy. Co raz więcej firm promuje takie rozwiązanie. Bezpieczeństwo przede wszystkim Zanim wyjdziemy z domu upewnijmy się, że szczeniak będzie bezpieczny. Trzeba sprawdzić, czy wszystkie kable elektryczne są pozabezpieczane tak, by szczeniak nie miał możliwości się do nich dobrać. Czy wszystkie środki czystości zostały pochowane w taki sposób, że psiak się nimi nie otruje. Najlepiej przejść się po mieszkaniu na czworaka i sprawdzić dokładnie, co może znaleźć się w zasięgu psich zębów. Ze względów bezpieczeństwa polecam stosowanie klatki lub kojca dla psa. Niestety gdy szczeniak jest sam w domu nie mamy żadnego wpływu na jego zachowanie, a chwila naszej nieuwagi może kosztować psiaka życie. Przed wyjściem z domu Przed wyjściem z domu dobrze jest udać się ze szczeniakiem na spacer, podczas którego załatwi swoje potrzeby fizjologiczne oraz ruchowe. Porządnie wybiegany i wybawiony pies ma większe szanse przespać okres naszej nieobecności w domu. Przed wyjściem upewnijmy się, że zostawiliśmy szczeniakowi świeżą wodę do picia i maty. Dobrze jest też dać mu coś do gryzienia np. zabawkę węchową lub gryzak, by miał się czym zająć. Można też zostawić psiakowi niepotrzebne ubranie nasączone naszym zapachem. Na pewno zwiększy to poczucie bezpieczeństwa szczeniaka. Jeżeli na co dzień słuchamy w domu radia lub mamy włączony telewizor lepiej zostawić je włączone. Gdy wychodzimy z domu nie róbmy wokół tego wielkiego zamieszania. Zorganizujmy się w taki sposób, żebyśmy nie musieli wracać do domu po klucze, czy inne drobiazgi. Najlepiej też unikać wylewnych pożegnań, które utrwalą w szczeniaku negatywne emocje związane z naszym wyjściem. Chcemy nauczyć psiaka, że czymś zupełnie normalnym jest to, że wychodzimy i wracamy do mieszkania. Dlatego nie możemy łączyć z tymi czynnościami niepotrzebnych emocji. Po powrocie do domu Jeśli zbliżając się do drzwi wejściowych słyszymy, że szczeniak płacze wniebogłosy, nie wchodzimy do domu. Lepiej przeczekać tę histerię i wejść gdy psiak trochę się uspokoi. W przeciwnym razie nauczymy malucha, że jego strategia działa i będzie wył co raz głośniej i co raz dłużej. Podobnie jak w przypadku wyjścia z domu, również z naszego powrotu nie robimy wielkiego wydarzenia. Szczeniak oczywiście będzie bardzo podekscytowany, że znów nas widzi. Lepiej jednak poczekać z powitaniem gdy jego emocje nieco opadną. Pamiętajcie, żeby nie nagradzać niepożądanej ekscytacji. Niektóre psy tak się emocjonują na widok swojego właściciela, że załatwiają się podczas powitania w mieszkaniu. Jest to jasny sygnał dla opiekuna, żeby zastanowił się jak może spokojniej wchodzić do domu. Entuzjastyczne powitania będą tylko nasilały te zachowania. Podobnie zresztą jak pokrzykiwanie na psa, czy jakieś próby karania go za załatwianie się w mieszkaniu. W takiej sytuacji należy spokojnie posprzątać po psie i dokładnie usunąć zapach moczu przy użyciu specjalnie do tego stworzonych preparatów. Należy też popracować nad emocjami szczeniaka, samokontrolą i większą samodzielnością. Jeśli po powrocie zauważycie jakieś zniszczenia, szczeniak dobrał się do śmieci lub pogryzł kanapę, nie ma sensu go za to zachowanie karać. Najprawdopodobniej zrobił to już jakiś czas temu i nie skojarzy kary ze swoim postępowaniem. Niektórzy opiekunowie twierdzą, że ich psy wiedzą, że nabroiły, bo robią taką smutną minę i uciekają na swoje miejsce. Jest to typowa reakcja psa, który boi się swojego właściciela. Nie świadczy jednak o tym, że pies żałuje za swoje zachowanie. Lęk separacyjny Bardzo wiele czynników wpływa na możliwość pojawienia się u psa lęku separacyjnego. Duże znaczenie mogą mieć predyspozycje genetyczne, wychowanie przez lękliwą sukę, nieprawidłowa socjalizacja lub jej brak, traumatyczne przeżycia w wieku szczenięcym, zbyt silna więź z opiekunem lub przemoc stosowana wobec szczeniaka. Nie każde wycie psa czy niszczenie mieszkania można zaklasyfikować jako lęk separacyjny. Szczeniak może niszczyć meble ze zwykłej nudy. Możliwe też, że wymienia właśnie zęby na stałe i swędzą go dziąsła. Lęk separacyjny możemy odróżnić od innych zaburzeń przede wszystkim przez wysoki poziom stresu, który towarzyszy szczeniakowi gdy zostaje sam w domu. Jeśli zastosujecie wyżej wymienione sposoby zapobiegawcze, najpewniej nigdy nie będziecie mieli problemów z niepokojem u szczeniaka. Jeśli jednak podejrzewacie u swojego psa lęk separacyjny skonsultujcie się z doświadczonym behawiorystą oraz z dobrym weterynarzem. Mała miała kupę szczęścia :):):) 1. Ile powinna jeść na raz (co 2-3godziny) ml mleka? - Obecnie je ok. 12ml. Jej matka jest dość duża (jak husky), ona tez wygląda na dużą jak na noworodka. Jeść tyle żeby brzuszek był wypełniony, ale nie za bardzo powiększony. Szczeniak powinien przybywać codziennie - tak aby w pierwszym tygodniu podwoić wagę. Przybywanie średnio po 5 dkg powinno starczyć. Jak będzie nerwowo "szukała cyca" po wypiciu dawki będzie to znaczyło, że trzeba zwiększyć ilość mleczka. 2. Czy po każdym jedzeniu powinna zrobić kupkę czy wystarczy gdy robi 3-4 razy? Wystarczy. 3. Gdy ją znalazłam miała kleszcza, którego natychmiast usunęłam specjalnym przyrządem, czy może jej to zaszkodzić? Tego nikt nie wie ... 4. Czy mogę spróbować większego smoczka (jak dla noworodków ludzkich) jeśli mała bierze do buzi całego mojego kciuka? Ten smoczek dla szczeniaków jest twardy i mały (jak pół mojego kciuka), może przez to jej się źle pije? Jeżeli pije spokojnie to dobrze, za duża dziurka może spowodować zachłyśnięcia. 5. Czy gdybym musiała wyjechać na jeden dzień autem (pod warunkiem dobrej pogody), zabranie jej ze sobą może jej zaszkodzić? Oczywiście nie byłaby wyciągana ze swojego pudła. Musi mieć ciepełko do tych 3 tyg bez większych wachnięć temperatury, tymbardziej, że nikt jej nie grzeje. 6. Kiedy najlepiej masować jej brzuch? Zaraz po jedzeniu czy odczekać jakiś czas? Jaki czas? Matki masują od razu ;) 7. Robi kupę taką żółtą, z grudkami, lepką, nie jest to rozwolnienie. Czy taka jest prawidłowa? Tak ,szczeniaki robią takie rzadkawe kupki, tak jak niemowlęta - przyczyną jest dieta mleczna. [IMG] IEST SŁODKA ! To że śpi do góry brzuszkiem znaczy , że czuje się dobrze i bezpiecznie :) Jeżeli kiedykolwiek mieliście w domu szczeniaka dobrze wiecie jak bardzo wpływa to na zmianę planu dnia. Wyobraźcie sobie teraz, że zamiast jednego psiaka macie kilka… Zastanawialiście się jak wygląda życie maluchów zanim trafią do nowych domów? Zainspirowana ostatnimi dniami i nocami spędzonymi w towarzystwie uroczej gromadki szczeniaków, postanowiłam to dla Was opisać. Decyzje, decyzje… Przed hodowcą stoi kilka pytań, na które musi sobie odpowiedzieć zanim zdecyduje się na krycie suczki. Pierwszym i zasadniczym jest to, czy suka jest w odpowiedniej kondycji fizycznej. Mając na względzie dobro zarówno matki, jak i szczeniaków żaden uczciwy hodowca świadomie nie zdecyduje się na krycie suki osłabionej lub chorowitej. Jeśli ustalimy, że nie ma zdrowotnych przeciwwskazań, pozostaje temat wyboru reproduktora. Wbrew pozorom nie jest to łatwe i wymaga skrupulatnego studiowania rodowodów, zwłaszcza w przypadku ras mniej popularnych. Przyjmijmy jednak, że powyższe punkty mamy odhaczone. Suczka jest zdrowa, wybraliśmy reproduktora, krycie poszło pomyślnie i po dwóch miesiącach w naszym domu pojawiają się szczenięta. Hurra! Ale… co dalej? Nowo narodzone szczeniaki i ich matka wymagają całodobowej opieki. Z doświadczenia wiem, że wymaga to zaangażowania kilku osób. Zmęczenie po wielogodzinnym porodzie minie dopiero po kilku tygodniach, więc suczce trzeba zapewnić spokój, odpowiednie pomieszczenie, w którym będzie się czuła bezpiecznie i oczywiście odpowiednio zbilansowaną dietę. Co dzieje się w tym czasie ze szczeniętami? Akity z Migoto Inu Tydzień 1: Śpiące oseski Od samego początku maluchy są przy matce, co jest bardzo ważne dla ich prawidłowego rozwoju. Szczeniaki rodzą się całkowicie ślepe i głuche, ale wyczuwają źródło ciepła i mają wykształcony odruch ssania. Zdarza się jednak, że mają problem z chwytaniem sutków i w takiej sytuacji opieka nad psiakami zostaje powiększona o konieczność przystawiania szczeniąt podczas karmienia. Około 90% czasu wypełnia im sen. Zwyczajowo maluchy śpią przytulone do siebie lub przy boku matki. Potrafią pełzać i bardzo szybko przybierają na wadze. W tym czasie hodowca musi szczególnie zadbać o czystość (np. wymiana kocyków kilka razy dziennie, regularne mycie podłogi) oraz o odpowiednią temperaturę na „porodówce”. Maluchy nie mają zdolności termoregulacji, więc pozostawione same sobie mogą się wychłodzić na śmierć. W pierwszych dniach trzeba pilnować, żeby żaden szczeniak nie został przygnieciony przez matkę. Zmęczona porodem potrafi mocno zasnąć, a młode gramoląc się mogą powędrować w nieodpowiednie miejsce. Co w takim razie robi hodowca? Pilnuje, pomaga, dogrzewa, czyści, karmi, opiekuje się całą gromadką i próbuje nie zasnąć przy kojcu o 3 nad ranem. Tydzień 2: Co ja widzę? Oseski coraz pewniej pełzają i są bardziej ruchliwe. Potrafią sprawnie obracać się z grzbietu na brzuszek. Około 8 – 10 dnia życia zaczynają otwierać oczy. Jest to oznaką kolejnego etapu rozwoju. Co ważne – szczenięta zaczynają rozróżniać kształty dopiero około 18 dnia życia. (Wcześniej widzą wyłącznie jasne lub ciemne kolory). Między 13 a 17 dniem maluchy zaczynają słyszeć. Jest to szczególny moment, kiedy warto zadbać o dodatkową stymulację rozwoju osesków. Są one bardzo wrażliwe na dotyk, więc delikatne głaskanie i trzymanie na rękach będzie pierwszą fazą oswajania psiaków z nowymi bodźcami. W dalszym ciągu maluchy są w pełni zależne od matki. Nadal trzeba kontrolować temperaturę na “porodówce”, aby uchronić szczenięta przed wychłodzeniem. Terier irlandzki, fot. Mateusz Radwan Tydzień 3: Socjalizacja – czas start! Maluchy zaczynają coraz pewniej chodzić, choć często zdarzają się wywrotki. Są bardziej świadome otaczającego ich świata. Zaczynają się zabawy i siłowanie z rodzeństwem. W trzecim tygodniu życia szczenięta widzą, słyszą i domagają się coraz większej atencji. Fizycznie zaczynają przypominać dorosłe psy, a nie świnki morskie. Zarysowują się coraz większe różnice w charakterach poszczególnych szczeniaków. Ostre jak igiełki zęby mleczne są testowane na różnych przedmiotach, a także na rodzeństwie i matce. W tego typu “walkach” szczenięta dowiadują się jak stopniować siłę ugryzień i co może sprawić ból. Jest to wyjątkowo ważne, ponieważ zadawanie i odczuwanie bólu w okresie szczenięcym będzie warunkować ich zachowanie względem innych zwierząt w przyszłości. Jest to jeden z podstawowych elementów socjalizacji w stadzie. Psy pozbawione tego okresu np. poprzez zbyt wczesne przejście do nowego domu, mogą w przyszłości przejawiać tendencje do zbyt mocnego kąsania i niereagowania na piski innych zwierząt. Gdy szczeniak ma już co najmniej 8 tygodni i trafi wreszcie do Waszego domu, warto pomyśleć o zajęciach psiego przedszkola. Tutaj znajdziecie aktualne kursy psiego przedszkola w naszej szkole (Warszawa, Ursynów). Tydzień 4: Czas na głaskanie! Małe, włochate kulki bawią się do upadłego i są bardzo ciekawe świata. Zaczynają przyjmować pokarmy w postaci zmielonego lub rozdrobnionego jedzenia. Maluchy reagują na znajome głosy i pieszczoty. Zaczynają powarkiwać i szczekać, a także, co jest niezwykle urocze – machają ogonkami. Poza podstawową opieką – karmieniem, zapewnieniem czystego i spokojnego miejsca – na tym etapie życia niezwykle ważny jest kontakt z człowiekiem. Hodowca powinien często przytulać, głaskać i podnosić szczenięta. Pominięcie tego aspektu może skutkować tym, że w przyszłości psy będą niepewne, lękliwe lub nie będą kojarzyć kontaktu z człowiekiem z czymś przyjemnym. Koka, fot. Patrycja Kania Tydzień 5: Pobaw się ze mną! Szczenięta w piątym tygodniu swojego życia są coraz bardziej samodzielne. Większość czasu w ciągu dnia wypełnia im coraz bardziej aktywna zabawa. Domagają się uwagi i cieszą się na widok ludzi. Maluchy zaczynają reagować na przywoływanie i nieznane dźwięki. Bardzo szybko przybierają na wadze i rosną. Rozpoczyna się faza kształtowania charakterów. Wyraźnie widać, które osobniki bywają dominujące, zwłaszcza podczas zabaw pełnych przepychanek i gryzienia. Przebywając z nimi codziennie już na tym etapie można określić temperament maluchów. Rozpoczyna się nauka czystości – po każdej drzemce i każdym karmieniu szczenięta powinny zostać przeniesione w miejsce, w którym mogą załatwić potrzeby fizjologiczne. Nie jest to łatwe zadanie kiedy ma się pod opieką kilka szczeniaków, ale trening czyni mistrza! Tydzień 6: Biegam tak szybko! Psiaki mają coraz lepiej wypracowane funkcje motoryczne, więc zabawy przeradzają się w gonitwy. W dalszym ciągu szybko przybierają na wadze. Hodowca powinien skupić się na indywidualnej zabawie z każdym szczeniakiem. Ważny jest także kontakt z innymi ludźmi, co jest kolejnym etapem świadomej socjalizacji. Czas poświęcony szczeniętom jest bezcenny i niezwykle istotny pod kątem ich przyszłego życia z ludźmi i innymi zwierzętami. Obowiązek socjalizacji spoczywa w dużej mierze na hodowcy, ponieważ maluchy wyruszają do nowych domów dopiero około 8 tygodnia życia. Od 3 tygodnia mamy do czynienia z tzw. oknem socjalizacyjnym, czyli okresem w którym szczenię chłonie wszystko jak gąbka. Dotyczy to zarówno bodźców pozytywnych, jak i tych negatywnych. Warto zaznaczyć, że nie jest to okres nieograniczony (okno zamyka się około 11 tygodnia życia) i może się różnić długością trwania w zależności od rasy. Dlatego też przed podjęciem decyzji o zakupie psa, warto dowiedzieć się w jakich warunkach przebywają szczenięta. Akity z Migoto Inu Tydzień 7: Wszystko jest takie ciekawe! Zmysły wzroku i słuchu są w pełni rozwinięte. Szczenięta coraz szybciej się uczą i zaczynają skupiać uwagę na konkretnym zajęciu. Zabawa wypełnia im większość czasu. Chętnie nawiązują kontakt z ludźmi, domagając się pieszczot i uwagi. W tym wieku szczenięta zaczynają przejawiać sporadyczne oznaki strachu, który jest reakcją w pełni naturalną. Choć kieruje nimi ciekawość i potrzeba ciągłego eksplorowania świata, stają się bardziej ostrożne w kontakcie z nieznanymi przedmiotami lub innymi zwierzętami. To idealny moment na przeprowadzenie testów np. Campbella, które pomogą ocenić predyspozycje każdego szczenięcia. Tydzień 8: Chcę się uczyć! Zabawy w stadzie są coraz bardziej zdecydowane. Ośmiotygodniowe szczenię jest samodzielne i chętne do nauki. To optymalny moment na przejście do nowego domu i nowej rodziny, gdzie będzie miało do czynienia z innymi bodźcami. Na tym etapie można rozpocząć szkolenie, które będzie dostosowane do możliwości psiaka. Dobrym rozwiązaniem są dedykowane szkolenia np. psie przedszkola. Zajęcia, w których biorą udział szczeniaki są dostosowane do ich możliwości umysłowych, emocjonalnych i fizycznych. Podczas tego typu szkoleń, maluchy uczą się nie tylko odpowiedniej komunikacji z innymi psami, ale również pracy ze swoim opiekunem w grupie. K. Źródła: 3. miesiąc życia psa jest ważnym momentem w życiu czworonoga, bo właśnie wtedy należy szczeniaka chronić przed stresem. To właśnie w tym okresie maluch jest jednocześnie ciekawy świata i odczuwa strach. Jest to również moment, kiedy zwykle pies trafia do naszego domu. 3. miesiąc życia psa – jedzonko Na rynku są dostępne karmy przemysłowe przeznaczone dla poszczególnych kategorii wiekowych, a nawet dla szczeniąt danych ras. Jeśli zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie, to – o ile mamy zaufanie do producenta karmy i lekarz weterynarii opiekujący się psem nie zaleci inaczej – nie musimy nic do tego jedzenia dodawać. Warto w tym okresie zainwestować w karmy z górnej, a przynajmniej „wyższej średniej” półki. Jeśli zdecydujemy się sami przygotowywać posiłki, pamiętajmy, że rosnący organizm potrzebuje dużo białka i składników mineralnych. Szczególnie rozważnego podejścia wymagają w tej kwestii szczenięta ras olbrzymich i… miniaturowych. Trzeba pamiętać, że przesuplementowanie bywa równie groźne, jak niedostarczenie na czas jakiegoś ważnego składnika: witaminy czy minerału. Konsultacja z weterynarzem jest tu niezbędna. Na pewno nie możemy się też bawić w ustawiczną zmianę zdania: dwa dni piesek dostaje karmę jednej firmy, następne trzy dni – gotowane jedzenie, potem zaś podsuwamy mu gotową karmę, ale całkiem innego producenta. W wieku trzech miesięcy nasz pupil je cztery razy dziennie, ale już szykujemy go do zmiany i gdy owe trzy miesiące ukończy, możemy ograniczyć się do trzech posiłków. 3. miesiąc życia psa – fizjologia Trzeci miesiąc to okres kwarantanny, zatem załatwianie potrzeb fizjologicznych odbywa się w domu. To czas dla większości opiekunów trudny, wymagający cierpliwości i rozwagi. Co ambitniejsi uczą psa załatwiania się na gazety albo podkłady. Owszem, można – ale gdy się pamięta, że mamy do czynienia z młodziutkim stworzeniem, które nie bardzo może kontrolować potrzeby fizjologiczne, załatwia je bardzo często i źle znosi przymus i karcenie. Koncentrujemy się więc na chwaleniu i nagradzaniu za dobre zachowanie, a nie na polowaniu na grzeszącego pieska po to, by mu spektakularnie okazać niezadowolenie. Pamiętajmy też, że mamy większe szanse skierować malca na podkład czy gazetę z dobrym rezultatem tuż po spaniu, zabawie czy jedzeniu. Wtedy najczęściej piesek się wypróżnia i wtedy będziemy mieli szansę go pochwalić i nagrodzić za udanie się na miejsce do tych spraw wyznaczone. Tymczasowa toaleta psa powinna być stosunkowo duża – lepszy metr kwadratowy powierzchni niż położony dyskretnie w kącie niewielki tygodnik, na który piesek zwyczajnie nie będzie mógł miesiąc życia psa – wychowanie, czyli przywołanie Co za cudowny wiek: trzymiesięczne szczenię jest jeszcze tak przywiązane do myśli, że starsi i mądrzejsi od niego są idealnymi opiekunami, iż raczej nie usiłuje się oddalić bez próby nawiązania kontaktu. Co więcej, uznaje nas za ogromny autorytet, toteż wołane, zwłaszcza odpowiednio wesołym, zapowiadającym rozmaite atrakcje tonem – mało łap nie pogubi, pędząc na wezwanie. Wykorzystajmy to, nagradzając psa dodatkowo za każde tak chętne przyjście zabawą lub smakołykiem – okres buntu i tak nadejdzie, ale warto zadbać o to, by szczenię miało uwarunkowane przyjście na pierwsze wezwanie najlepiej, jak się da. Poza tym psiak tkwi w domu, gdzie liczba rozpraszających bodźców jest ograniczona. To dobry moment, by nauczyć go, jak ma na imię. I tego, że zawsze opłaca się na nie reagować. 3. miesiąc życia psa – mleczaki Zwykle dopiero około czwartego miesiąca życia zaczyna się trudny czas wymiany zębów, ale niektóre psy mogą już teraz, w trzecim miesiącu życia, zacząć ząbkowanie. Jednak nawet gdy mleczaki trzymają się jeszcze mocno, szczeniak traktuje wszystkich naokoło niczym członków swojej psiej rodziny, zatem hula i bawi się, także w rytualne gry „kto kogo zamorduje” czy „jak upolować ofiarę”. Nasze delikatne, bezwłose kończyny z reguły źle znoszą te przejawy jego zainteresowania. Chodzimy podrapani ostrymi mleczakami – stare kynologiczne wygi traktują te szlachetne blizny z pobłażaniem, a świeżo upieczeni opiekunowie przeżywają traumę. Ich pies ich gryzie. Czy nie powinna się zapalić alarmowa lampka? Chyba mamy wyjątkowo dominującego (albo agresywnego, wrednego, napastliwego – niepotrzebne skreślić) psa. Skoro już teraz gryzie i nie czuje do nas szacunku, to gdy dorośnie, zagryzie wszystkich po kolei! Bez paniki. Tak mały piesek na pewno nie myśli o dominacji czy rozwiązywaniu problemów z użyciem zębów. On za ich pomocą poznaje świat. Jak każde małe dziecko uwielbia się bawić, a psia zabawa ma wiele wspólnego z zachowaniami dorosłego osobnika – czyli malec usiłuje imitować dorosłe polowanie i walki. Szczypie ostrymi mlecznymi ząbkami bez złośliwości – tak nakazuje mu natura. Jest to tak delikatne jeszcze stworzenie, że nie możemy karcić go zbyt mocno czy okazywać mu niezadowolenia. Warto próbować – gdy piesek za mocno nas łapie – podsuwać mu zabawkę zamiast miesiąc życia psa – socjalizacja a kwarantanna Okres między siódmym a szesnastym tygodniem życia jest szalenie istotny dla psychiki psa, bo wtedy najintensywniej się on socjalizuje. Powinien poznać świat i przekonać się przy naszej pomocy, że nie jest on groźny, tylko ciekawy i przyjazny. Tymczasem właśnie wtedy z reguły tkwimy na przymusowym zwolnieniu z wuefu na świeżym powietrzu – czyli na kwarantannie poszczepiennej, która trwa, odkąd piesek do nas trafił. Niezależnie od tego, czy jest prowadzony według tzw. wczesnego czy standardowego programu szczepień, w tym miesiącu jeszcze nie może się kontaktować ze światem zewnętrznym, nie zyskał bowiem pełnej odporności. Zwłaszcza trzeba uważać na miejsca, w których mogły wcześniej przebywać inne psy i unikać bezpośrednich kontaktów z nimi. Zgodnie z zasadami profilaktyki to niezbędna ostrożność. Gorzej, jeśli spojrzymy na sprawę z behawioralnego punktu widzenia: izolacja w tym okresie jest dość szkodliwa. Znajoma opiekunka owczarka znalazła złoty środek. Zabierała malca na wyprawy w plecaku. Zapoznawał się ze światem zewnętrznym, nie był narażony na zbyt duże ryzyko zakażenia i czuł się bezpiecznie, przytulony do swojej pani. 3. miesiąc życia psa – wujkowie i ciotki Kwestia kwarantanny zawsze jest bardziej dyskusyjna, jeśli mamy już dorosłe psy w domu. Tak całkiem ich od malca nie odizolujemy, a one przecież wychodzą na dwór. Nigdy nie wiadomo, czy nie zabłądzą gdzieś, gdzie przebywał chory pies. One same są odporne – gorzej ze szczenięciem. Wielopsie rodziny radzą sobie z tym, zachowując ustalony poziom higieny. Opiekunowie wiedzą, że tak naprawdę nawet sami mogą przynieść do domu zarazki. Bardziej złożona jest kwestia psychologiczna. Kynolodzy toczą spory, w jakim stopniu można pozwolić psom wychowywać się samym. Wielu uważa, że kontakt z dorosłymi osobnikami jest dla szczeniaka nieoceniony, te przekazują mu bowiem zasady rządzące psim światem i go socjalizują. Tymczasem różnie to bywa. Wiele zależy od tego, jaki charakter ma dorosły zasiedziały domownik. Zdarzają się czworonogi, które nie lubią szczeniąt. Figle i zabawy małego pieska bywają dla dorosłego (a zwłaszcza podstarzałego) osobnika irytujące i męczące, może on zbyt ostro i za często karcić szczenię, a przez to pozbawiać je pewności siebie i uczyć niepokoju w kontaktach z innymi psami. Nie bez znaczenia jest też zazdrość o nowego przybysza, którego zachowanie jest absorbujące, także dla opiekunów. Trzymiesięczny szczeniak jest jeszcze dość niesprawny ruchowo i niezgrabny. Dołączając go do stada dorosłych psów, zwłaszcza o mocnych charakterach, powinniśmy zdawać sobie sprawę, że może się stać obiektem prześladowania. W zaprzyjaźnionej rodzinie młodziutki piesek miniaturowej rasy stał się zabawką kilku polujących terierów. Sytuacja omal nie skończyła się dla niego tragicznie. Toteż jeśli łączyć psy – to z miesiąc życia psa – pielęgnacja Nowy domownik, gdy dorośnie, będzie wyglądał doskonale. Postanowienie o regularnej pielęgnacji zapadło kilka dni po przybyciu szczeniaka do domu. No ale teraz ma dopiero trzy miesiące, więc pławimy się w błogim samozadowoleniu, oczyma duszy widząc, jak to będzie miło czesać, trymować i przycinać jego sierść… kiedyś. Bo teraz to jeszcze za wcześnie. Co tu jest do czesania? Zastanawiamy się, gdy pupil należy do rasy długo- albo szorstkowłosej. Zaś jeśli chodzi o psy krótkowłose, to wydaje się nam, że Pana Boga za nogi złapaliśmy, bo przecież „psy krótkowłose są takie proste w pielęgnacji”. Nieprawdaż? A nieprawda – bo jeśli teraz nie zaczniemy przyzwyczajać malca do zabiegów pielęgnacyjnych, to później jego zachowanie spowoduje, że misterny plan wyprowadzania na spacer psa zrobionego na bóstwo nie wypali. Szczenię jest teraz w najlepszym wieku, aby się dowiedzieć, że ludzie czasem psy czeszą, czasem zaglądają im w ząbki i do uszu, a czasami przycinają pazurki. Na tym etapie będą to trwające minutę sesje czegoś pośredniego między nauką a zabawą. Ot, uczymy psa, że można chwilę postać spokojnie, wygryzając smakołyk spomiędzy palców opiekuna, gdy ten kilka razy przesuwa szczotką po jego grzbiecie. Czworonóg ma jeszcze fiu-bździu w łepetynie, więc nudzi się szybko, a my nie możemy dopuścić do tego, by potraktował to jako okazję do zabawy w łapanie szczotki, wyrywanie się i zapasy z opiekunem. Musimy być szybsi niż on – zanim zdąży wymyślić taki scenariusz, my… już skończyliśmy ćwiczenie. Za jakiś czas, także ze smakołykiem, spróbujmy delikatnie wziąć w palce psią łapkę, nigdy nie siłując się ze szczeniakiem, tylko podstępnie wykorzystując chwilę, gdy jest zajęty nagrodą. Możemy przy tym przyzwyczajać go do hasła: „łapka”, „pazurki” itp. Krótkie i sowicie nagradzane chwile manipulacji psim ciałem zaowocują w przyszłości – nasz pupil będzie spokojnie znosił zabiegi pielęgnacyjne, bo będą mu się dobrze kojarzyły. Autor: Paulina ŁukaszewskaPodziel się tym artykułem: to portalu tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.

jak dlugo szczeniak teskni za matka